WYNIKI WYSZUKIWANIA / SEARCH RESULTS:

JA I MÓJ DOM

Porządkuję mój dom od miesiąca. To gruntowne porządki. Wyjmuję wszystko z półek, szafek, zakamarków. Przeglądam, segreguję. Rzeczy, których już nie używam przekazuję dalej w dobre ręce, które bardziej (czasem nawet bardzo) ich potrzebują. Nie mam poczucia straty, wręcz przeciwnie, często czuję ulgę. Obserwuję nową przestrzeń, która powstaje w ten sposób nie tylko w moim domu, ale także w moim życiu. Czuję jak oboje – ja i mój dom – oddychamy: głęboko, z trzewi.

Mój dom to także moja praca i wiele rzeczy się tutaj przenika: ja, moi językodajniani goście, inspiracje, wzruszenia, emocje, radość, śmiech, słuchanie, mówienie, pisanie. To ważne, by w tym wszystkim panowała harmonia, spójność i równowaga. By w tym domu było dużo miejsca na nowe, pełne nadziei wiosenne światło i na wszelką inną dobroć, która zechce tu zawitać.

Był taki czas, kiedy chciałam by mój dom wyglądał inaczej. Przyznaję, że był to szalenie męczący etap. Gdy o Językodajni zaczęto pisać i mówić, w pewnym momencie wydawało mi się, że powinna ona być bardziej „profesjonalna”, bezosobowa, bardziej przypominająca „biznes”. Wydawało mi się, że koniecznie muszę rozdzielić dom od Językodajni, Językodajnię ode mnie, że te „funkcjonalności” nie powinny, nie mogą współistnieć.

A tymczasem Językodajnia to ja. I mój dom. Językodajnia nie jest standardową szkołą językową z rzędami ławek, flipchartami i planem zajęć wiszącym na recepcji. Nie jest komercyjną przestrzenią wynajmowaną na potrzeby biznesu. Jest kawałkiem mnie, mojego życia, wiedzy i doświadczenia, którymi szczodrze i od serca dzielę się z moimi Gośćmi.

Nie jestem belfrem karcącym za błędy – byłe, obecne i przyszłe – półbogiem, który zawsze wie lepiej. Jestem sobą, Agnieszką, przewodnikiem, partnerem, towarzyszem w podróży po językach i kulturach. Nie jestem ani lepsza, ani gorsza od moich Gości, przeżyłam równie wiele co oni i ja też – na szczęście – nie jestem ideałem. Wiem, w których szufladach mojego domu potrzebuję robić regularnie porządki, które zakamarki wymagają ode mnie częstego wietrzenia. Ale dzięki temu czuję, że mogę z moimi Gośćmi rozmawiać szczerze, autentycznie, na luzie, oddychając głęboko, bez pozy.

Mój najlepszy z możliwych dom. Ja. Językodajnia. Goście Językodajni i wszystko co się w niej na co dzień dzieje. Ostatnio każdego poranka patrzę na mój dom i czuję szczery przypływ radości, że wszystko jest dokładnie takie, jakie jest. Jestem za to ogromnie wdzięczna.

PODZIEL SIĘ:
FacebookTwitterGoogle+LinkedInEmail
OPUBLIKOWANY W: TAM
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:

Talent językowy i jabłka - dr Agnieszka Bolikowska

TAM03/10/2017

Metoda 6"o"™ na świecie

TU I TERAZ14/06/2016

Back in Poland

IN   WITH POLAND10/06/2016

Polubiłeś nas? :) Bardzo nam miło!

Jeśli chcesz, co jakiś czas będziemy wysyłać Ci najciekawsze wpisy i informacje.  Zostaw nam tylko Twoje dane:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych osobowych w tym ich zbieranie i wykorzystywanie w celach: zapisu na spotkania i warszaty, ewidencji sprzedaży, wysyłania informacji marketingowych, kontaktu z klientem przez Jezykodajnia/ Polish Yourself Agnieszka Bolikowska z siedzibą w Warszawie, przy ul. Panieńskiej 9 lok.29, NIP: 5262193770, stosownie do postanowień ustawy z dnia 19 sierpnia 1997 r.o ochronie danych osobowych (Dz. U. nr 133 poz. 993 ze zm.).(wymagane)

Free newsletter examples inspired by FreshMail